Tylko niebezpieczny efekciarz zamiast komentować w felietonie to co się wydarzyło, czyli rzeczywistość, skupia się na spekulowaniu co do przyszłości w skali mikro, czyli zajmuje się iluzją, wróżeniem z fusów własnej ograniczoności percepcji świata. Ta przypadłość dotyczy właściwie wszystkich, bo to powszechny wirus, który nazywa się „a nie mówiłem”. Tylko ci jednak, którzy są tego świadomi, wolni od narcyzmu oraz nie zależy im na racjach lecz na zrozumieniu, mają szansę wznieść się ponad własne ograniczenie i spojrzeć z góry pokory, spokoju umysłu i serca oraz niezacietrzewionej świadomości wielości racji na to co jest, w całości tematu, kontekstu i marginesu. Takie spojrzenie uogólnia, uczy na przyszłość, a tacy ludzie to mędrcy, czasami wizjonerzy - i nie znajdziesz ich na blogach.
Fotografia: Arno Rafael Minkkinen- spojrzenie z góry pokory zmienia perspektywę patrzenia,także patrzenia na siebie.
